środa, 22 października 2014

O uprzejmej odpowiedzi…

Siostry Pallotynki pracują w Kongo dawnym Zairze. Nazwa Kongo oznacza myśliwy i pochodzi od ludu Bankongo. Mieszkańcy Kongo to pogodni, otwarci ludzie. Siostry nie doświadczyły złośliwej przebiegłości, która cechuje niektóre plemiona afrykańskie.
 Trzeba jednak właściwie postawić pytanie, które kierujemy do mieszkańca Kongo.
 – Czy ta droga prowadzi do Kanangi?
 – Tak, odpowiada Kongolijczyk.
 A prawdę mówiąc była to droga prowadząca w przeciwnym kierunku.
 Dlaczego podaje jeden i drugi odpowiedź twierdząca?
 Dlatego, że są grzeczni, nie chcą dać pytającemu do zrozumienia, że się myli. Będąc w Afryce trzeba patrzeć i słuchać, aby dobrze zrozumieć mieszkającego tam człowieka. Siostry musiały nauczyć się formułować we właściwy sposób pytanie i w ten sposób uzyskać właściwą informację. Trzeba zapytać bardzo konkretnie... 
– Jak dojechać do Kanangi?
 Dostaniesz właściwą odpowiedź, ale stracisz trochę, albo więcej czasu. Pytany udzieli szczegółowych wyjaśnień, objaśnień, gdzie i jak dojechać do owej miejscowości, bo czuje się odpowiedzialny za udzieloną informację.









P.S
Mówią, że jeszcze nikt nie stracił na uprzejmości, ale na jej braku owszem. Koniecznie trzeba używać, jak najczęściej dobrych manier i uprzejmości wobec wszystkich, za wyjątkiem tych, którzy mówią złośliwie /śmiech/! Dobrymi manierami można zdobyć przyjaciela i tymi samymi dobrymi manierami doprowadzić wroga do szału... i to musi być komiczne!
Antoni Czechow powiedział: „Są ludzie, których uprzejmość jest gorsza od beszczelności”
i takowych ludzi w naszym świecie coraz więcej... Wystarczy otworzyć telewizor.
Prawdę mówiąc nie oglądam, ale jak jestem u mojej siostry Hani to z grzeczności patrzę i słucham światowych wiadomości z telewizyjnego ekranu.
Jestem przerażona słowami, które mówi się z uprzejmością i szerokim uśmiechem na twarzy.
I leje się słowna woda, która wydaje się być miodem, który nie jest słodki i dobry na rany tego świata.

Drogi kameruńskie na zdjęciach są prawdziwe /śmiech/!

22 komentarze:

  1. Nie oglądam, bo nie mam (na szczęście). Czasem niestety czytam gazety w necie. I też jestem przerażona.

    Piszesz jak zawsze mądrze. Umiejętnie zadane pytanie - w róznych sytuacjach się to przydaje...

    OdpowiedzUsuń
  2. lubie oglądać Afryke Twoimi oczami

    OdpowiedzUsuń
  3. Precyzja pytań i odpowiedzi powinna dotyczyć nas wszystkich. O ile byłoby łatwiej - tak sądzę.
    Serdecznie pozdrawiam Judytko :*

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie ciekawi skąd zlosliwa przebieglosc niektórych plemion. Tradycja, czy wystarczy, że pojedyncze osoby nadają taki ton?

    Co do tych z TV, to można ich wyłączyć, ale i tak przynajmniej część z nich wpływa na nasze życie. Na szczęście to my decydujemy, co z tym wpływem zrobimy.

    Całuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. nastały czasy lania wody, niestety :/ ...zawsze z przyjemnością słucham osób starszych (80-90 lat), które potrafią bardzo pięknie się wysławiać i precyzyjnie formułować wypowiedzi :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze, przeczytałam z wielkim zainteresowaniem! Pozdrawiam Judytko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna ta Twoja Afryka Judytko, bo pięknie o niej opowiadasz.
    Serdeczności pozostawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. powiem prosto z mostu Judytko - stęskniłam sie za afrykańskimi Twoimi zdjęciami...i tu miła niespodzianka...
    a uprzejmośc Afrykańczyków uczy nas ,że trzeba prawidłowo skonstruowac pytanie,haha

    OdpowiedzUsuń
  9. dzisiaj pani laryngolog zapytała czy moja córka ostatnio zaczęła zgłaśniać telewizor...kiedy powiedziałam że nie mam pojęcia bo nie oglądamy telewizora mina pani była dość zaskoczona... :) polityki dość się nasłuchałam i naoglądałam i teraz wolę poczytać Twój blog i ewentualnie dowiedzieć się czegoś o uprzejmości ludzi z Afryki... zdecydowanie lepiej spożytkowany to czas niż spoglądanie na gadające głowy... :***

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądając wiadomości można się rozchorować, za to reklamy znają lek na wszystko ;))) Aż głowa puchnie od słuchania, dlatego my też ograniczamy tv do minimum.
    Zawsze zachwyca mnie czerwona afrykańska ziemia.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka ta ziemia czerwona, zupełnie inny kolor niż u nas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również ta czerwień zahipnotyzowała ...

      Usuń
  12. Ja tv oglądam sporadycznie,ale te Twoje zdjęcie są cudowne :)))

    Judytko ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że nie oglądam telewizji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Staram się nie oglądać tv, no chyba że jakiś fajny film, skrót wiadomości. Ale kiedy tylko zobaczę na ekranie polityków zmykam jak najdalej.

    OdpowiedzUsuń
  15. MAM NADZIEJE ZE PROWADZACYM SAMOCHOD Z PIERWSZEGO ZDJECIA NIC SIE NIE STALO!!!
    Co do wiadomosci i zlosliwosci,tych pierwszych unikam,tych drugich nie sieje:))
    Sloneczka zycze i jak najwiecej powodow do usmiechu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uprzejmość,to jest to...Ile przyjemnie idąc np.po zakupy mówić dzień dobry do wszystkich jednocześnie uśmiechając się,jakie przyjemne jest jeśli w odpowiedzi dostaniemy to samo,robi się cieplutko na sercu i wraca wiara w ludzi.Siostro Judyto,przyszła do mnie mała kobietka z prośbą o pomoc w poszukaniu bohatera, dla niej bohatera,praca na angielski.Zasugerowałam siostrę a że była na spotkaniu z siostra ,bez namysłu powiedziała to jest to.Więc piszemy o siostrze,zauważamy ,bezinteresowną pomoc,uśmiech mimo choroby,pomocna dłoń dla dotkniętych również chorobą.A przede wszystkim,lekkość,ciepło,wytrwałość i zarażanie dobrocią wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham twoje afrykańskie historie:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie nauczono uprzejmości, i zawsze mi to pomagało w życiu. Kto pyta nie błądzi a koniec języka za przewodnika.
    Judytko ja od dawna bardzo rzadko oglądam telewizję, wiadomości są tak napęczniałe od agresji, jaka zabija myślenie prawdziwe.
    Zdecydowanie wole poczytać w wolnym czasie, posłuchać dobrej muzyki.
    Serdeczności i miłej niedzieli życzę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Coraz rzadziej oglądam tv, coraz rzadziej... przyjemniej jest posurfować w internecie i poczytać wartościowe blogi jak twój, gdzie zawsze tyle odniesień do życia... :)

    OdpowiedzUsuń