środa, 29 października 2014

O wieczności…

„Pan Bóg zabiera człowieka wtedy, gdy widzi, że zasłużył sobie na niebo”.
                                                                                                                           /Jan Grzegorczyk/


Mój szwagier, mąż mojej siostry Hani odszedł dzisiaj do Pana o godzinie 21,00...





                                                                                                 /autor zdjęcia: Kwiat/





P.S
Wierzę, że umiera się nie po to, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej...
Życie Jasia było prologiem. Jego śmierć jest początkiem, nie końcem...

40 komentarzy:

  1. Początek jest wybawieniem, więc niech się tak stanie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Smutno...ale skoro to poczatek...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kondolencje dla całej Siostry rodziny...
    I wieczny odpoczynek dla Zmarłego...
    http://niekoniecznie-perfekcyjnej-dolcevita.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Przykro mi... mimo wszystko... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Judytko, uściskaj o nas Hanię...
    Wierzę, że Jasiu powiększy grono Świętych...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze przejście najbliższych na tą drugą stronę napawa nas smutkiem .
    Ale jak dobrze, że Hania ma obok TAKĄ siostrzyczkę.
    No i dzisiaj już będzie s.Mieczysława.

    OdpowiedzUsuń
  7. Żyje w Pokoju. Wierzę, że miłość da siłę Hani.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bo z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. Moje serdeczne kondolencje -;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Śmierć, to drzwi na drugi brzeg, gdzie 'ani mól, ani rdza nie niszczy" (Mat 6,20).

    OdpowiedzUsuń
  10. Niech pamięc o Nim pozostanie zawsze żywa.Przytulam Was obie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno! I na pewno jest mu tam dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  12. niech odpoczywa w pokoju wiecznym, amen

    OdpowiedzUsuń
  13. Kondolencje dla żony i dzieci.Niech spoczywa w spokoju.
    Uta

    OdpowiedzUsuń
  14. Usciski dla Hani i dla Ciebie:***

    OdpowiedzUsuń
  15. Śmierć bliskiej osoby zawsze niesie ze sobą wielki smutek, nawet jeśli jest wybawieniem, czy też początkiem czegoś nowego; bardzo współczuję rodzinie; pozdrawiam Cię, Judyto.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wierzę, że teraz nastał początek życia wiecznego dla Jasia, rozpoczął nową drogę.
    Uściski dla Hani i dla Ciebie Judytko.

    OdpowiedzUsuń
  17. Smutno....

    Ściskam Ciebie i Hanię ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. przykro ...ale Hania była przy nim,kiedy wchodził na most,by TAM iść...było mu łatwiej,być może...wiem,że Jej będzie trudniej...

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczerze wspolczuje. Bardzo bym chciala wierzc J . Grzegorczykowi , ale mi trudno.
    G

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdziekolwiek odszedł, już nie cierpi, a jego problemy przestały mieć znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przykro mi :(
    Pamięć o tych, których kochaliśmy trwa dopóki, dopóki pielęgnujemy w sobie wspomnienie o nich...

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyrazy współczucia ...

    Czas cierpienia zamienił się w czas oczekiwania. Ufam, że NADZIEJA na ponowne spotkanie złagodzi nieco ból rozstania.

    OdpowiedzUsuń
  23. Niech Pan otrze łzy z Waszych twarzy a śp. Janowi da życie w Krainie wiecznej Szczęśliwości. Amen.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tez chcę wierzyć. CHCĘ WIERZYĆ.

    OdpowiedzUsuń
  25. Amei conhecer o seu blog, já fiquei por aqui!!!Achei maravilhoso!!!
    Visite-me:http://algodaotaodoce.blogspot.com.br/
    Siga-me e pegue o meu selinho!!!

    Obrigada.

    Beijos Marie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bonjour comment allez-vous?

    Mon nom est Emilio, je suis un garçon espagnol et je vis dans une ville proche de Madrid. Je suis une personne très intéressé de connaître des choses aussi différentes que la culture, le mode de vie des habitants de notre planète, la faune, la flore et les paysages de tous les pays du monde etc., en résumé, je suis un personne qui aime les voyages, l'apprentissage et le respect de la diversité des gens de partout dans le monde.

    J'aimerais voyager et rencontrer en personne tous les aspects mentionnés ci-dessus, mais malheureusement, cela coûte très cher et mon pouvoir d'achat est assez faible, alors j'ai imaginé un moyen de voyager avec l'imagination dans tous les coins de notre planète. Il y a quelques ans j'ai commencé une collection de lettres envoyées à mon adresse. Mon objectif était d'avoir au moins 1 lettre de chaque pays du monde. Cet objectif modeste est possible d'obtenir dans la plupart des pays, mais malheureusement il est impossible à réaliser dans d'autres territoires par des plusieurs raisons, soit parce qu'ils sont des pays en guerre, soit parce qu'ils sont des pays avec a extrême pauvreté, soit parce que pour n’importe pas quelle raison, la système postal ne fonctionne pas correctement.

    Pour tout cela, je voudrais vous demander une petite faveur:
    Pourriez-vous avoir l'amabilité de m'envoyer une lettre par courrier traditionnel de Cameroun. Je comprends parfaitement que vous pensez que votre blog n'est pas le lieu approprié pour demander cela, et même, très probablement, vous ignorerez ma lettre, mais je voudrais appeler votre attention sur la difficulté de recevoir une lettre de ce pays, et aussi je ne connais personne, ni où écrire en Cameroun afin de compléter ma collection. Une lettre pour moi, c'est comme un petit souvenir, comme si j'ai visité ce pays avec mon imagination et en même temps, l'arrivée des lettres provenant d'un pays est un signe de paix et de normalité et en même temps, une façon originale de promouvoir un pays dans le monde. Mon adresse postale est la suivante:

    Emilio Fernandez Esteban
    Calle Valencia, 39
    28903 Getafe (Madrid)
    Espagne

    Si vous voulez, vous pouvez visiter mon blog :

    www.cartasenmibuzon.blogspot.com

    Là, vous pouvez voir toutes les lettres que j’ai reçu de presque tous les pays du monde.

    Enfin, je vous remercie profondément l'attention dédiée à cette lettre, et si vous pouvez m'aider ou non, je vous envoie mes meilleurs vœux de paix, de santé et de bonheur pour vous, votre famille et tous vos êtres aimés.

    Cordialement

    Emilio Fernandez

    OdpowiedzUsuń
  27. ...pamiętajmy o tych co odeszli,przede wszystkim w modlitwie. Pocieszający jest fakt,że kiedyś wszyscy się spotkamy,wiem że żadne słowo nie pomoże otrzeć cieknących łez i bolącego serca,po prostu pomilczmy...

    OdpowiedzUsuń
  28. Święta prawda...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest mi przykro, że tak się stało.
    I myślę, że to jest przejście do życia inaczej, wierzę w to głęboko...

    OdpowiedzUsuń
  30. Droga Judytko co u Ciebie?
    Pozdrawiam Serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nadzieję dał nam Bóg, on ma nadzieję też, ma nadzieję że się poprawimy, będziemy lepsi.
    A z innej beczki, kolorowo za oknem, suche liście szeleszczą pod nogami, idę jak dziecko powłócząc nogami, oglądam się czy ktoś mnie widzi, podnoszę z ziemni pełne ręce liści rzucam w niebo ,spadają po woli, kolorowe, słońce promyki przetyka, jest pięknie. Liście szeleszczą, uśmiecham się ,życie jest cudem, przyroda jest pięknem a ja człowiekiem, któremu pozwolono się tym cieszyć. Dlaczego tak rzadko doceniamy to co mamy, tak mało się uśmiechamy, przyjemnie jest jeśli drugi człowiek się uśmiechnie do Ciebie na ulicy, przyjemniej, więc uśmiechajmy się i cieszmy się tym co mamy. Życie jest piękne, choć nie każdy dzień jest lekki.

    OdpowiedzUsuń