środa, 25 września 2013

O wietrze...



                                                                              /zdjęcie nie moje/

                                                                            

Co to jest wiatr? - Zapytał dorosły człowiek.
To jest powietrze, które się spieszy… - Odpowiedziało Dziecko.





P.S
Ale mam szczęście mieszkać TUTAJ gdzie są cztery pory roku... Jedna przechodzi w drugą, tak jak życie nasze codzienne...

27 komentarzy:

  1. U mnie powietrze spieszyło się wczoraj - dzisiaj odpoczywa :))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię wiatr! Nawet jesli nie jest do końca przyjemny, to daje poczucie ruchu i energii. Przegania stagnację i daje mi poczucie, że w każdej chwili coś się może zacząć zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcie nie Twoje ale fajne :)
    Powietrze ostatnio strasznie się spieszy.
    Może ucieka do ciepłych krajów? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ty wiej, wietrze mój, jam przyjaciel twój ... tak śpiewa stara piosenka turystyczna; a przed nami smutne poświstywanie wiatru w kominie w jesienne wieczory, który jednak koi, chce się siedzieć przy ogniu, nasłuchiwać, pić herbatę ... pozdrowienia ślę serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne...i takie proste...
    dla mnie wiatr to dowód na istnienie Boga, nie widać go, ale dostrzegamy jego działanie...
    pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Logika dzieci jest cudowna... i zazwyczaj taka... prosta ;-)))
    Dopiero z czasem wszystko komplikujemy ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Mała korekta- 5 pór roku- śmiech!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieci o wszytskim potrafia prosto, tylko my, dorosli wszytsko komplikujemy:(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy te cztery pory roku to takie znów szczęście?:-))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię gdy wszystko ma swoje granice. Nawet pory roku:-)

      Usuń
  10. W miejscach na naszym globie, gdzie jest tylko jedna pora roku nic nie wiedzą o jesieni życia? Pewnie wiedzą, lecz inaczej nazywają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. przynajmniej nie jest monotonnie :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie lubię wiatru, no chyba, że jest on łagodny i ciepły. Kiedy wieje źle mi się chodzi, bo źle się oddycha. Po za tym sąsiedzi za murami naszego domu mają drzewa między innymi orzech. I kiedy szczególnie jesienią wiatrzyska wieją, to słychać straszny rumor bo gałęzie trzaskają o dom. Ktoś, kto nie wie, mógłby się wystraszyć, a i dla mnie nie zawsze jest to miłe.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i podziwiam za systematyczne i baaaardzo ciekawe posty!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny cytat :) moim zdaniem to może być prawda... ;D

    P.S. No właśnie... ta możliwość pocałowania klamki to taki w miarę logiczny powód nie odwiedzania się bez zapowiedzi jest :) innych jakoś nie rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja, zapatrzona w zdjęcie, przeczytałam: powietrze, które się cieszy...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet lepiej mi się podoba :) Cieszy się, więc tańczy :)

      Usuń
  15. Powietrze, które się spieszy..... ależ piękne określenie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne! Byleby się nie spieszyć jak ten wiatr.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm.. wiatr ... lubię go, oczywiście jak powietrze się za bardzo nie spieszy. Ale ono się spieszy tak jak i my się spieszymy... zagonieni, w pogoni za ... ? no właśnie. Dlaczego biegamy, gonimy tu i tam? pozdrawiam Siostrę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie powiedziane :-)))
    Ale ja akurat nie przepadam za wiatrem :-(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie lubię jesieni :( zimno i katar jest!

    OdpowiedzUsuń
  20. dzieci są mądrością narodu :-) możemy się od nich uczyć. tylko często nie umiemy.

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne wpisy,bardzo ciekawy blog:))

    dodaję do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń