poniedziałek, 23 września 2013

O śniadaniu i dobrym humorze…


Nie wyobrażam sobie dnia bez śniadania!
Kromka razowego chleba z chudym twarogiem, szczypiorkiem, rzodkiewką. Do tego listek sałaty, pomidor lub kawałek papryki... i jestem pewna, że będę w dobrym humorze /śmiech/!!!
Nie jest to śniadanie po polsku, bo nie można powiedzieć, że mamy pewne narodowe potrawy, które serwuje się co ranek w większości polskich domów. Dla Polaka śniadanie jest raczej sprawą indywidualną. Sposobów na śniadanie jest wiele i jest w czym wybierać, bo nasz świat stał się całkiem malutki i możesz jeść śniadanie każdego dnia tygodnia w innej kulinarnej kulturze nie wyjeżdżając z Polski!

 „Rano jedz jak cesarz, w południe jak król, wieczorem jak żebrak”. Ta sama teza czasami brzmi inaczej: „Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, kolację oddaj wrogowi”. 
                           I całkiem po polsku: „Jak Polak głodny, to zły”.

I w tym ostatnim stwierdzeniu jest wiele prawdy! Osoby jedzące śniadania są mniej podatne na depresję, częściej się uśmiechają, są milsze dla otoczenia, odporniejsze na stres i rzadziej chorują, gdyż ich układ immunologiczny działa bardziej efektywnie. Mają także bardziej optymistyczny stosunek do życia i czekających je w ciągu dnia obowiązków. Więc, jak jest z Waszym śniadaniem i dobrym humorem?
Sposobów na śniadanie jest wiele...

            Zacznę od Hiszpanii, do której ze względu na Barcelonę pałam skrytą miłością. Gorąca czekolada o lekko budyniowatej konsystencji z churros. Churros przygotowywane jest z mąki pszennej, cukru i oleju, smażone na głębokim tłuszczu. Churros czyli racuchy posypać cukrem pudrem lub kryształem lub bez dodatków maczać w gorącej czekoladzie. Poniedziałek za nami.

            We wtorek Kuba. Prosta kawa z mlekiem, w której zanurza się opiekane tortille posmarowane masłem.

            Środa, la calazione, czyli śniadanie po włosku. Kawa ile i jaką  chcesz, sok z świeżo wyciskanych owoców, słodkie ciasteczka i rogaliki, bo ileż można zjeść po bogatej kolacji zakończonej późno w nocy? Śniadanie bardzo często  jedzone jest na stojąco w barze, gdzie każdy może wybrać świeży wypiek i poczytać poranna gazetę.

            Czwartek rozpoczynamy od petit déjeuner, czyli śniadania po francusku. Mięciutkie, maślane  rogaliki croissant z dżemem lub chrupiąca bagietka z masłem, café au lait podana w miseczce. Menu śniadaniowe jest krótkie i stałe i nie ma przy nim wiele pracy. Wystarczy zajść do piekarni za rogiem...

            Poranek piątkowy – śniadaniowy niech będzie po chińsku. Ryż z drobno posiekanymi warzywami i sosem sojowym, okrągłe pierożki nadziewane mięsem i warzywami. Po takim śniadaniu można nie jeść obiadu /śmiech/!

            Wreszcie sobota!!! Można pospać, zostać w piżamie do południa, popijać kawę, poprzeglądać gazety i sobotnie śniadanie będzie po... amerykańsku. Podjadać będziemy świeże bajgle. Bajgiel to miękki drożdżowy obwarzanek, przecięty w poprzek i wypełniony kremowym białym serkiem, wędzonym łososiem, plastrami czerwonek cebuli, pomidorów i posypany świeżo mielonym pieprzem. Przy sobocie należy się nam drugie śniadanie po kameruńsku czyli owoce, najlepiej afrykański grejpfrut, papaja i "benie" inaczej małe pączusie z kolejną kawą lub kakao!

            Niedzielny poranek i śniadanie niech bedzie po angielsku: smażony boczek, jajecznica, kiełbaski, fasolka w sosie pomidorowym, chleb tostowy czyli mega bomba kaloryczna, która sprawi, że będziemy ociężali i ospali...
Raz w tygodniu możemy sobie pozwolić na... ociężałość, nieprawdaż?



P.S
Podróżujemy i co możemy stwierdzić przeglądając hotelowe menu śniadaniowe? A no to, że hotelowe śniadanie prawie wszędzie takie samo... W prywatnych domach, rodzinach, gdziekolwiek byście pojechali celebruje się swoje odmienne śniadaniowe upodobania. 

Jakie śniadania są najpyszniejsze?
Moje, Twoje po prostu...
Moje upodobanie?



Kromka żytniego chleba lub dwie na zakwasie, pieczonego w piecu opalanym drzewem, masło, biały ser i miód i koniecznie mocna czarna kawa...


55 komentarzy:

  1. Najpyszniejsze śniadania są takie, które ktoś mi zrobi hi, hi, hi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..., ale to musi byc KTOS, aby wszystko mi smakowalo /smiech/
      J.

      Usuń
    2. Zgadzam się! Najlepiej prosto do łóżka :)

      Usuń
    3. Podane przez Mlodego Mezusia... dla Jagody /smiech/!!!!
      J.

      Usuń
  2. zdecydowanie to ostatnie..... polski chleb, polski miód....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .... i jeszcze powidla ze sliwek, te ostatnie, ktore dostalam od Doroty...
      J.

      Usuń
  3. To w wersji chińskiej w piątek u nas nie przejdzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...zdecydowanie nie, ale moze dla urozmaicenia /smiech/!
      J.

      Usuń
  4. Jajko na miękko i ciemny chleb z masełkiem chyba najbardziej lubię na śniadanko. Ale zwykle jadam byle kanapki w pracy... W weekendy zaś różnie - zależy czy u siebie w mieszkaniu czy na wsi i zależy... jaka to pora roku! Bo co innego zimą a co innego latem, wiosna, jesienią.. :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... juz wiem, ze chodzi za mna jajko na miekko...!
      J.

      Usuń
  5. najlepsze to z kimś, uwielbiam, kiedy w mej kuchni przy stole siedzi kilka osób, pachnie smażonym boczkiem, w dzbankach stoją gotowe kawa i herbata a śniadanie trwa godzinę albo albo i dwie.
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystkich spróbować mogę, ale najbardziej podoba mi się chleb z serem i miodem, i z kawą, tyle, że ja z biała :)
    smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  7. A że jak Polak głodny, to zły przetestowałam na synu. Oj tak...
    Śniadanie - byle niespieszne... to nawet mogą być zwykłe grzanki posmarowane masłem (ale nie z tzw, chleba tostowego)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się wersja amerykańska :))) i duuuuuuuużo pieprzu.
    A najczęściej jest to jajeczko na maśle do spółki z moim psiakiem, który siedzi na progu i oblizuje się licząc na jak najwięcej. To taka nasza weekendowa tradycja. Bo w tygodniu śniadanie jem w pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie rozruszam się bez śniadania, wręcz umieram rano z głodu. U nas różne rzeczy jada się na śniadanie, ale ja mam trzy stałe punkty- pieczywo chrupkie, bały ser i pomidory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takze nie ruszam nigdzie bez sniadania. Wyjazd moze byc o czwartej nad ranem, i wczesniej, a ja przed wyjsciem czy wyjazdem jem sniadanie...
      J.

      Usuń
  10. A sniadanie wenezuelskie...placki z maki kukurydzianej pieczone na blasze, do tego, miaslo,bialy ser wenezuelski, slony i suchy, tarty na wiorki, jajecznica zwana papuzka (perrico) bo w niej pomidor, papryka, cebula etc...wiec kolorowa jest jak papuzka, mieso wolowe strzepione w nitki i duszone, smietana, awocado, czarna fasolka na bardzo miekko ....kawa z mlekiem i swiezo odcisniety sok z pomaranczy. Po takim sniadaniu mozna nie jesc caly dzien...sciskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie potrafię znaleźć piekarni z dobrym chlebem na zakwasie! Próbowałam sama robić zakwas i piec chleb, ale nie potrafię wypracować tego smaku... Mmmmm ale mi smaku narobiłaś!! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze mam ten na zakwasie... Lubie takze chleb orkiszowy...
      J.

      Usuń
  12. śniadanie - zależnie od pory roku - to chleb z masłem prosto z lodówki i pomidorami. twarożek (biały ser, jogurt, rzodkiewka, szczypiorek). sałatka jarzynowa.
    ze słodyczy (tylko) chałka z powidłami. pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bialy ser i miod mozna przez caly rok, nieprawdaz?
      J.

      Usuń
  13. Dopiero od niedawna jadam śniadania, całe życie do obiadu , albo i dłużej nic tylko kawa, a teraz chce mi się jeść od razu jak oczy otwieram. Chyba się starzeję:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Dwa jajeczka, do tego kromka chleba, obłożona serem albo wędliną, z pomidorem albo ogórkiem;
    wystarcza na długo; kiedyś nie jadałam śniadań, teraz bez nich nie wyobrażam sobie poranka; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poranek bez sniadania..., to nie poranek! Ludzie nie wiedza, co traca!
      J.

      Usuń
  15. u mnie owsianka, lub jaglanka, z miodem, cynamonen

    dodaję suszone śliwki, bo lubimy, lub inne wariacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie aż tak bardzo zdrowo, ale energetycznie, a chyba bardziej o to chodzi, żeby chłopaki nie nosili w sobie uczucia głodu

      Usuń
    2. ... jadasz, aby Chlopakow zachecic /smiech/??!!!
      J.

      Usuń
  16. A ja bardzo lubię chlebek /lub tosty / z serem i miodem a w okresie lata jeszcze codziennie sałatka pomidorowa.Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, miod wiedzie prym! Wiec my Polacy mamy cos wspolnego: MIODZIK!
      J.

      Usuń
  17. Twój chlebek, miodzik- pycha. Serek wiejski ?
    Moje śniadanko to kasza jaglana, orkiszowa, owsianka z owocami, wanilią lub imbirem. Dają mi energię na cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  18. Śniadanie to zdecydowanie bardzo ważna część dnia :) Mnie najbardziej podchodzi francuskie - delikatne i słodkie. Co do miodziku to się zgadzam - ostatnio miałam okazję spróbować prawdziwego miodu lawendowego - pycha! Do tego ciepłe mleko... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Francuskie sniadanie jest jednym z najlepszych, jak dla mnie...
      J.

      Usuń
  19. chlebuś ciemny,na zakwasie,masło,twarożek ze szczypiorkiem,ewentualnie serek żółty z dziurami ogromnymi,pomidorek...ale w niedziele po angielsku,jajecznica na kiełbasce,zapaszek...ech...jestem mięsożerna i na serkach niedługo bym pożyła...hahaha,taki ze mnie smok...P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... dobrze, ze jest tyle sniadaniowych mozliwosci! Najwazniejsze, bysmy w drodze z glodu nie upadli.../smiech/!
      J.

      Usuń
  20. Twoje śniadanie to jedna z moich ulubionych wersji na drugie śniadanie, z tym, że zamiast miodu wybieram paprykę lub rzodkiewkę, a to dlatego, że pierwsze śniadania mam bardziej słodkie - owsianka plus owoce, orzechy itd. itp. Najlepsze i najszybsze śniadanie dla mnie, a do tego ciepłe :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugie sniadanie jadam od czasu do czasu, jakos nie moge sie zmobilizowac!
      J.

      Usuń
  21. Tak sobie myślę, że ja się chyba z tej złotej zasady wyłamuję...
    Śniadań nie jadam...
    Na śniadanie piję kawę... po kawie... piję następną kawę... a później zaczynam żyć i ewentualnie myśleć o jakimś obiedzie - o ile mam dla kogo gotować ;-)))
    Jeśli już jednak zdarza się, że jem śniadanie to jest to najczęściej sałatka owocowa ;-)))
    A jednak jestem optymistką i energię też z chęcią rozdaję dookoła...
    Gdy mieszkałam w Hiszpanii moje ulubione śniadanie, zajadane w ulubionym barze to była kawa (oczywiście) pół opiekanej bułki, oliwa z oliwek i przetarte pomidory a do tego sok z pomarańczy... ehhh marzenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, ze dzien zaczyna sie kawa, ale potem trzeba cos zjesc! Mlodosci sie wybacza, to nie jedzenie sniadania!!!
      J.

      Usuń
  22. A ja właśnie zajadam śniadanie (chleb z twarogiem i miodem ;-)) i proszę na jaki "smaczny" post trafiłam. Zgadzam się - to moja stalowa zasada - też uważam śniadanie za najważniejszy posiłek dnia i nie wychodzę bez jego zjedzenia z domu. Wszystkiego pysznego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mmm.... :) wszystko brzmi pysznie. Prócz tego pieczonego na głębokim tłuszczu... nie wyobrażam sobie takiego śniadania ;) wyczytałam też taką informację, że osoby, które jedzą śniadania mają rzadziej problemy z wagą :)


    P.S. A czy ten Ktoś, kto miał być na Twoich urodzinach, miał chociaż porządny powód?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racuchow nie upieczesz bez glebokiego tluszczu /smiech/! Wiesz, kazdy powod jest dobry...
      J.

      Usuń
  24. Świeża bułeczka z dżemem, albo jajecznica :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje ulubione śniadanie to bułka z pasztetem. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Leoś kilka razy w nocy ssie pierś więc o 6tej rano jestem głodna jak wilk...więc kukurydziane bułeczki z miodem ...mniam. buziaki

    OdpowiedzUsuń
  27. z tymi beglami to nie tak prosto:)
    Po pierwsze to nie jest drozdzowe ciasto w naszym rozumieniu :) daleko mu do tej pulchnosci.
    A po drugie begli jest cala gama: plain, posypane sezame, makiem, kminkiem, cebula, albo wszystkim na raz, z cynamonem i rodzynkami tez.
    Najpopularniesze sa z cream cheese, serek kremowy, pycha i oczywiscie kawa.
    Jeden gegiel to niezle sniadanie.
    Oczywiscie mozna go potraktowac jako podkladke i na ser zapodac to wszystko, co sie nam spodoba, ale to juz spolszczona wersja begla:)
    Smacznego.
    Przylec kiedys do mnie na sniadanie, co?
    wtedy pokaze ci rozmaite wersje, nie tylko begli:)

    OdpowiedzUsuń