czwartek, 27 czerwca 2013

O sercu...

Z wielu pieców się jadło chleb, bo od lat przyglądam się światu... i dlaczego moje serce ciągle wyrywa się do przodu...


 Ale to już było i nie wróci więcej
 I choć tyle się zdarzyło to do przodu
Wciąż wyrywa głupie serce.


 Ale to już było, znikło gdzieś za nami
 Choć w papierach lat przybyło to naprawdę
Wciąż jesteśmy tacy sami...





P.S
Od kilku dni chodzi za mną... ale to już było i nie wróci więcej...
A jednak życie dalej jest piękne i serce nadal ma swoje prawa i kieruje się swoimi prawami, jest nie do ujarzmienia i ciągle zaskakuje... I niech tak będzie do końca tej ziemskiej wędrówki...
Wyrywaj się moje Serce tak, jak umiesz i zaskakuj mnie i innych także...
I nie szkodzi, że to już było, jednak ZAWSZE jest inaczej....
Jak jest z Waszym Sercem?
Wyrywa się /śmiech/? Jest na to wyrywanie jakaś sensowna rada?

66 komentarzy:

  1. Serce masz dobre i piękne :)
    Niech się wyrywa i niech zaskakuje.
    Każdy kolejny dzień jest niespodzianką. Niech będzie tą miła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..., ale to wyrywanie meczy /smiech/!
      J.

      Usuń
    2. wiem :)
      ale bez tego....jakoś tak smutno

      Usuń
  2. Twoje SERCE zaskakuje nas niezmiennie...
    Pozwól mu szaleć!
    Pozdrawiam- fotki super:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... to moje serce i nie powinno mnie ciagle zaskakiwac, nieprawdaz?
      J.

      Usuń
    2. Siostrzyczko, ale bez tego ciągłego zaskakiwania, to byłoby "trochę" nudno w tym życiu.
      Ja myślę, że Twoje serduszko zawsze zaskakuje Cię pozytywnie.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    3. Niech zaskakuje, ale dlaczego w najmniej oczekiwanym momencie /smiech/!
      J.

      Usuń
    4. A jest coś takiego, jak "oczekiwane zaskoczenie"? /śmiech/ Wyobraziłam sobie, że mówię do Kogoś: "jutro o godzinie 14.20 moja Siostrzenica zaskoczy mnie informacją o ...".
      Chociaż, z tzw. "drugiej strony" ostatnio zdarzyło mi się "oczekiwane zaskoczenie" - moja lekarka (mam nieuleczalną chorobę) poinformowała mnie o wynikach badań: "zmiany <> się zmniejszyły". Od grudnia 2012r. miałam nadzieję, że usłyszę coś takiego. Po szczegółowym tłumaczeniu okazało się, że to zmniejszenie jest naprawdę BARDZO delikatne. Ale i tak "szalałam z radości".
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Judytko czy Ty byłaś w Łazienkach Królewskich w Warszawie? Jeśli tak, to szkoda, że wcześniej nie dałaś mi znaku - znalazłabym czas żeby się z Tobą spotkać.
    A serce masz WIELKIE - nie mam co do tego wątpliwości.
    Bardzo, bardzo Cię przytulam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkamy sie... Pod koniec lipca bede w Warszawie...
      J.

      Usuń
  4. Dziwne wysłałam komcika, ale się zmył :(
    Ciekawe dla czego.
    Jeszcze raz więc Siostrę pozdrawiam.
    I powodzenia życzę.
    Wspomnienia, wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
  5. "Nic dwa razy się nie zdarza".... więc jeżeli było, to nie wróci więcej, choć czasami nam się wydaje, że coś wróciło. Wróciło, ale podobne, a nie to samo. Wyrywa Ci się serce do przodu ? to bardzo dobry objaw, przecież jesteś Judytko żywą istotą, pełną wspaniałych uczuć. A na tych zdjęciach wyglądasz świetnie, tak romantycznie. Nie zapomnij, ze miałyśmy się spotkać jeszcze w maju, ale skoro będziesz w końcu lipca w Warszawie, to mam nadzieję, że się spotkamy. Ja będę od11 lipca już z powrotem w domu.
    Najmilszego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna czy to dobry objaw /smiech/! A nasze spotkanie w koncu sie zrealizuje...
      J.

      Usuń
  6. nie wiem dlaczego
    ale kiedy czytałam Twój dzisiejszy post przypomniały mi się książki Viktora Frankla

    o których w Wikipedii napisało w sposób jakże arcymądry i skomplikowany
    a tymczasem, dajmy na to "Człowiek : w poszukiwaniu sensu" napisany językiem prościutkim i ludzkim :)

    czytałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...przeczytam. Wielkie sprawy sa zazwyczaj calkiem proste...
      J.

      Usuń
  7. Uwielbiam tę piosenkę, ma w sobie coś niezwykłego.
    Wszystkiego dobrego Ci życzę, wiele pięknych chwil przed Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ma cos niezwyklego, ale takze cos calkiem prostego i zyciowego...
      J.

      Usuń
  8. Z moim jest bardzo różnie. I z tym fizycznym, i z tym duchowym. Ale najważniejsze, że duchowe jest poddane Bogu, a fizyczne nie zawsze będzie dokuczać! :) Ważne jest to, by tak jak Ty Judyto patrzeć naprzód i mieć nadzieję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i w zyciu i smierci nalezymy do Pana, ale dlaczego ciagle nam malo tego zycia...?
      J.

      Usuń
  9. Moje też się rwie, ale dopóki to robi wiem,że żyję;) Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie odnajdzie więcej nas ta sama chwila...Dlatego każdą powinniśmy się delektować. A wyrywającego się serca ujarzmiać nie można. Nigdy. Za żadną cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i dlatego do samego konca serce czlowieka jest mlode, bo nic i nikt go nie ujarzmi.
      J.

      Usuń
  11. Jak głosi czeskie przysłowie " to se ne vrati". Prawda, nic nie zdarza się dwa razy tak samo, ale przecież to nie znaczy, że to, co ma się jeszcze zdarzyć "musi" być gorsze. Mamy też tendencję do gloryfikowania i wybielania przeszłości, ale czy zawsze ona taka słodka była? Tak, więc niech się te serduszka wyrywają, bo to bardzo przyjemne uczucie:)) Serdeczności Judytko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dosia parę dni temu pisała o dzieciach, któe potrafią się cieszyć tym, co mają. I to jakoś tak musi chyba być, że trzeba umieć trwać w teraźniejszości i ją przyjmować. I to się łatwo mówi dopóki to jest łatwo przyjmować. A z drugiej strony to wyrywanie się serca to też jest jakaś prawda. I tak sobie filozoficznie myślę, że dobrze by było, gdyby zawsze móc wracaćdo tego co budujące - innymi słowy by sie nie wstydzić tego co się zrobiło... Judyto, skłaniasz do myślenia jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze i tym najmlodszym serce sie wyrywa...
      J.

      Usuń
  13. Moje szczególnie wyrywne jest, choć ciało sił coraz mniej ma. Ciągle czegoś potrzeba temu sercu, chciałoby być w wielu miejscach jednocześnie.
    Zaskakuj nas Judith, zaskakuj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... ciagle czegos nam potrzeba, a serce wie... tylko czesto lapiemy je za szelki i mowimy STOP.
      J.

      Usuń
  14. Nic dwa razy się nie zdarza, i nie wrócimy czasu jaki już przeżyliśmy ale serce pamięta to co było . I jeśli serce chce się na chwilkę wyrwać to niech pędzi tam gdzie mu dobrze było. Bardzo ładne te zdjęcia, siedzisz i Twoje serce wsłuchuje się w Twoje myśli. Pozdrawiam i serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...bo serca sie nie uciszy, ono i tak wie swoje.
      J.

      Usuń
  15. Myślę, że dobrze, że się wyrywa, że nie spoczywa na laurach :) Tyle jeszcze jest przed Tobą, przed nami, nowe dni i nowe noce, nowe wyzwania. Warto na to czekać. Ładnie wyglądasz :)
    Pozdrawiam Ciebie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. moje czasami się wyrywa, a czasami zatrzymuje ze strachu, że poleci za daleko, a tam daleko może nie być wcale tak ciekawie. trochę w tym moim życiu za dużo strachu, o to co będzie i jest to nieuniknione. tylko ile zależy ode mnie, a ile nie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, moze trzeba zaufac sercu, bo ono ma swoje patrzenie na rzeczywistosc...
      J.

      Usuń
  17. w tej chwili jest mu ciężko

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, tylko nie głupie, nie głupie :)) Serce, które się wyrywa jest najmądrzejszym z serc i trzeba iść za jego głosem ;)Pozdrawiam cieplutko.gabriella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryla Rodowicz spiewa, ze glupie, bo znow cierpiec serce bedzie...
      J.

      Usuń
  19. Niech sie rwie serce do serca tylko nie dajmy mu sie zerwac . Na lancuszeku go nosic trzeba. Mnie sie rwie do Ciebie bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jaki lancuch serce utrzyma /smiech/!
      J.

      Usuń
  20. Twoje wielkie i dobre serce szuka kolejnych przygód i wyrywa się w świat. Już niedługo znów wyruszysz w dalszą misję.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niech serce się wyrywa, bo bez tego życie byłoby chyba nudne. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  22. :)))
    Ty teraz zakonnica w przebraniu jesteś ;P
    wybacz, proszę, takie spoufalenie, ale nie mogłam się powstrzymać ;PPP

    i od liceum niezmiennie kocham tę piosenkę

    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czasem tak sobie mysle ze trzeba sie pozadnie zmeczyc zeby poczuc zycie:)))
    A to co bylo to bylo to juz za name,a przed name nowe,nieodkryte I mam nadzieje ze ciekawe I inspirujace:)
    Zdrowka i radosnego serca zycze.

    PS.
    Uwielbiam Twoje nieprawdaz Judytko:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Judytko, bo MOJE SERCE TO JEST MUZYK IMPROWIZUJĄCY" śpiewała Ewa Bem. I coś jest na rzeczy w tym, co mówi:-)))

    OdpowiedzUsuń
  25. To piosenka Maryli Rodowicz.
    Moje serce też się do przodu wyrywa. Tak widocznie jesrteśmy zbudowani.
    Pozdrawiam Ciebie serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj, tak! Wyrywaj się serce i zaskakuj, póki bijesz w moich piersiach!

    OdpowiedzUsuń
  27. I oby się tak pięknie wyrywało jak najdłużej. Dostrzegając piękno otaczającego świata, jak TU nam pokazałaś:))))
    Piękny wpis, piękne zdjęcia.Bardzo mnie wzruszyło, jedno i drugie.
    Serdeczności moc posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bo serca chyba po to są, żeby sie wyrywać:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi się przez ten post przypomniał wiersz W. Szymborskiej "Nic dwa razy się nie zdarza..."

    OdpowiedzUsuń
  30. ...rady nie ma, bo i po co rada? Ono po to stworzone jest by się wyrywać, by gnać do przodu, z wiatrem się przeganiać, ścigać marzenia...nie uspokajaj go, nie spowalniaj! Leć w jego rytmie...jak najdalej i jak najdłużej!
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wyrywa się, wyrywa, i nie tylko do przodu, ale i w górę lecieć chce...
    Zdjęcie nad stawem przecudne.
    Buziaki i serdeczności posyłam :)))*

    OdpowiedzUsuń
  32. Martwiłabym się, gdyby się nie wyrywało :)
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Jasne, że się wyrywa :) ważne żeby pamiętać to co już się przeżyło, pozdrowienia Judytko!

    OdpowiedzUsuń
  34. z tym sercem to Judyto ciagłe kłopoty...haha
    i ja zgadzam się z Marylą Rodowicz...my ciągle tacy sami...mimo upływającego czasu
    pozdrawiam Cię serdecznie i niech Twoje serducho do Kraka sie kiedyś wyrwie...razem z Tobą oczywiście...haha

    OdpowiedzUsuń
  35. uśmiech, to jedyna sensowana rada

    uśmiechaj się

    OdpowiedzUsuń
  36. Ślicznie wyglądasz, Judyto; pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie ma rady na to wyrwanie ,
    ale to prawda ,że czas mija a my ciągle tacy sami.
    Pozdrawiam serdecznie, ślicznie wyglądasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Droga Siostro...
    Chętnie czytam to, co Siostra tutaj pisze...
    Zazdroszczę Siostrze tej pięknej Afryki :)

    Pozdrawiam,
    z darem modlitwy...
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Moje już nie wyrywa się do przodu, pilnuje tylko spokojnego rytmu. Emeryci już tak mają, że ich życie płynie wolniej, spokojniej, bo czasami muszą obliczać każdy krok. pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Zdjecia sa przecudnej urody! Swietnie ilusstruja te piosenke. Wyobraz sobie, ze od jakiegos czasu slucham sobie te piosenke w pracy, bardzo ja lubie! Moje serce glupie wciaz do przodu, nawet jak ciezko to poskowyczy, pouzala sie nad soba-taka jednodniowka, zeby siebie sama dopiescic- a pozniej mowi/ dosyc tego, wstawaj i do przodu! i ciagle sie wyrywa, jest w nim wielka ciekawosc swiatz i ludzi, a w glowie marzen caly worek! Pozdrawiam Judytko!

    OdpowiedzUsuń
  41. Przepiękna jest ta piosenka! Ma przesłanie :)

    OdpowiedzUsuń