poniedziałek, 3 czerwca 2013

O żółtych kwiatach...

Tyle żółtego koloru po jednej i drugiej stronie drogi jeszcze nie widziałam. Co się ludziom stało, że zasiali tyle rzepaku?
 Kwitnie tylko 45 dni i jest w tym czasie królestwem pszczół, i radością dla niektórych oczu. Jeszcze trochę i przekwitnie, ale póki co patrzę
 i podziwiam...







 Pewnego razu podróżowałam pociągiem. W przedziale było kilka osób w różnym wieku. Dwie młode dziewczyny podziwiały widoki, wiosna była,
 a wiosną pięknie jest!
 Pociąg nagle „wjechał” w żółty kolor. Po jednej i po drugiej stronie kwitnący rzepak i błękitne niebo! Dziewczyny wpadły w zachwyt:
 - Popatrz, jakie piękne kaczeńce! 
Ludzie w przedziale parschneli rzęsistym śmiechem.
 Jak można pomylić pole rzepaku z kaczeńcami?
 Hm, kwiat rzepaku i kaczeńca jest żółty, owszem, ale gołym okiem idzie odróżnić jedno od drugiego, nieprawdaż?
 Chyba, że dziewczyny nie widziały nigdy kaczeńców,
 to jedyne usprawiedliwienie /śmiech/!
 W moich rodzinnych stronach, nad naszym stawem rosły sobie kaczeńce
 i myślę, że nazwa knieć błotna lepiej tej roślinie pasuje. Kaczeniec jest odporny na przeciwności losu.
  Cóż, natura obdarzyła to kwiecie trucizną. Jedynie łosie są odporne na niebezpieczną broń i zajadają kaczeńce.

Można powiedzieć, że mają wyborną sałatkę kaczeńcową tylko i wyłącznie dla siebie!
 Pszczoły w najlepsze wybierają kaczeńcowy nektar, bo to pierwszy nektar po zimie.
  Lubię podglądać kaczeńce.
 Nie zrywam i nie wkładam do wazonu, bo szybko więdną i traca swoje wdzięki. Więc zostaje spacer, szukanie i podglądanie błotnej knieci...







P.S
Ciągle pada... „Wezmę igłę i żółtą nitką naszyję sobie Słońce na niebie... Albo czarnym długopisem namaluję żółte słońce i będę się zachwycała jak ładnie wyszło.
Niemożliwe? Dla niektórych tylko nieprawdopodobne” /śmiech/!

72 komentarze:

  1. A mnie w tym roku ominely olsnienia i zachwyty polami rzepakowymi, Twoje zdjecia sa absolutnie przepiekne...wzmoglas we mnie tesknote za taka zolcia. Kaczence tez bardzo lubie, jako licealistka bywalam obdarowywana ich nareczami zrywanymi na lakach wiekszyckich, ktore byly bardzo bagniste.
    A slonce ktore jest zawsze zolte mozna namalowac tez czarnym dlugopisem.
    Twoje zdjecie wsrod rzepaku zachwycajace.
    Czy naswietlania juz zakonczone?
    sciskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no, ten KTOS musial brodzic w tych bagnach /smiech/, ale co sie nie robi z milosci!
      J.

      Usuń
  2. Podrzucam Ci slonce ode mnie, we wszystkich odcieniach zolci.
    Masz fajowa chustke:)
    Dziekuje za kaczence, uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dzieki za slonce, juz zaswiecilo! A co do chustek, mam ich kilka i wszystkie fajowe /smiech/!
      J.

      Usuń
  3. Nadrabiając zaległości, w poprzednim wpisie przeczytałam ,że właśnie dzisiaj masz ostatnie naświetlania.
    Co do tych pięknych pól rzepakowych, przypomniało mi się opowiadanie pewnego kierowcy mającego dowieźć ciężarowym samochodem towar na drugi koniec kraju.
    Tłumacząc mu drogę jak dojechać, dostał wytyczne ,że będąc w danej miejscowości ma skręcić "za rzepakiem w prawo". Niestety gdy dojechał, rzepaku w postaci żółtego kwiecia na polu już nie było. A to były czasy gdy telefonów komórkowych również nie było.Pozostał mu problem:)))
    Piękne zdjęcia.Życzę słońca i takiego pięknego błękitu na niebie jak na tych zdjęciach.I oczywiście mnóstwa sił i zdrowia życzę z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dla mnie, rzepak za szybko przekwita. W tych stronach, w ktorych obecnie jestem, rzepak jest na kazdym zakrecie...
      J.

      Usuń
    2. Dygresja, ale Juta wspomniała o skręcaniu za rzepakiem.... KOlega kiedyś opisując drogę innemu polecił skręcić "przy tych krowach, które się tam pasą"...

      Usuń
    3. Oczywiscie, ale jak ten rzepak jest dzisiaj prawie po kazdej stronie, to zdecydowanie nie wiadomo za jakim rzepakiem /smiech/!
      J.

      Usuń
  4. bajeczny to widok, u nas gdzie spojrzeć wokół rzepakowe pola ;) to takie słońce na ziemi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zolty od zawsze jest dla mnie, jak slonce...
      J.

      Usuń
  5. Mam wrażenie, jakbyś odwiedziła moje strony :)))
    I już wiem, co zrobię, żeby Ci trochę tej żółci dosłać - dosłownie! Tylko trochę trzeba będzie poczekać... ale jestem pewna, że masz w sobie mnóstwo cierpliwości :)))
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam mnostwa cierpliwosci..., ale jestem do niej zmuszana i to bardzo!
      I na dodatek cierpie z tego powodu /smiech/!
      Bede czekac, bo co innego mi pozostaje?
      J.

      Usuń
  6. ja też uwielbiam widok rzepaku, ale troche mi przeszkadza jego duszny zapach. kwiaty faktycznie najpiekniej wygladają na łące, w wazonie to nie to samo :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wazonach tak szybko traca swoje wdzieki...
      J.

      Usuń
  7. Rzepak jeszcze kwitnie? U nas już niedługo żniwa...
    Uwielbiam szachownice z żółtymi wstęgami. Rzepaki są nadzwyczajnie radosne i piękne.
    Kaczeńce w odmianach to bajka na bagnach.
    Doszywaj Judith złoto- żółte słońca wszędzie.
    Niech świecą - jaśniej będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... ciekawe gdzie Ty Zofio mieszkasz, ze juz zniwa niedlugo!
      U mnie deszczowo i burzowo i na dodatek jakas niemoc mnie nachodzi... Mowia, ze w maju powinno padac dnia kazdego... a wiec pada!
      J.

      Usuń
    2. Rzepakowe Judith, rzepakowe oczywiście.
      Dzisiaj zachwyciłam się zdjęciami - są piękne. Rzepak olśniewająco żółty, a niebo błękitne z chmurkami- ani śladu deszczu.
      Czy to Ty wśród rzepaku ?

      U nas też leje cały dzień.

      Usuń
    3. W rzepaku przechadza sie Judyta...
      J.

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia...Takie wiosenne i radosne...
    A u nas właśnie przeszła burza...brrr...
    czekamy na słoneczko...
    Uściski i pozdrowienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisze do Ciebie dlugi list i jakos skonczyc go nie moge...
      Dziekuje za bycie przy mnie...
      J.

      Usuń
    2. Poczekam ile będzie trzeba, ale i tak liczę że spotkamy się w realu (bardzo bym chciała) pytałam s. Gabrielę czy nie mogłybyśmy Cię odwiedzić, ale ona mówiła, że to nie jest takie proste, bo Siostra ciągle zmienia miejsce swojego pobytu. :) TAK CZY INACZEJ U NAS OTWARTY DOM ;)

      Usuń
  9. Też uwielbiam rzepak, więc go wstawiłam na stronę główną mojego bloga. Konrad czasami robi młodym parom sesje ślubne w rzepaku- są przepiękne!
    Bądź słoneczna Judytko, a mówi to ta w żółtym żakieciku:-))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Ta, ktora lubi kolor zolty nie tylko w rzepaku!
      J.

      Usuń
  10. Ufff ja na szczęście odróżniam. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne kadry pól rzepakowych i Ty wśród zółtego kwiecia piękna jesteś :)))

    U mnie także słońca nie wiele. Dzisiaj było i burzowo i deszczowo. Miałam zamiar skosić dolny ogród, niestety udało mi się to tylko w jednej czwartej...
    Życzę słońca i nieustająco zdrowia :)))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzialam na zdjeciach, Twoj ogrod jest piekny i do tego nie maly wiec jest co robic!
      J.

      Usuń
  12. Zawsze podobały mi się zółte pola i byłam bardzo zawiedziona, gdy mi powiedzano, że to rzepak - brzmiało tak prozaicznie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesto jest tak, ze te prozaiczne rzeczy, sprawy i... kwiaty sa najpiekniejsze, nieprawdaz?
      J.

      Usuń
  13. Uwielbiam takie sielskie widoki..

    OdpowiedzUsuń
  14. Z mojego domu widać całe zbocze, przed Doliną Będkowską obsiane rzepakiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz piekny widok, szkoda, ze zniknie zolty kolor, ale pozostanie zielony...
      J.

      Usuń
  15. Wychowałem się pośród takich pól rzepaku na południu Polski. Lubię ten zapach, a potem ziemniaki w łupinach maczane w oleju rzepakowym i cebuli. Pycha. Łupiny, oczywiście, trzeba obrać. To taki kolejny smak dzieciństwa, ale lubię czasem to powtórzyć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego zestawu: ziemniaki w lupinach z olejem rzepakowym i cebula nie kosztowalam... Mam juz w wyobrazni to jedzonko!
      J.

      Usuń
  16. Lubię patrzeć twoim spojrzeniem na świat! Twój sposób jego widzenia to wielki dar. Mam kilka takich ulubionych blogerów i blogerek, dzięki ktorym magicznym zdjęciom doznaje wielu wzruszeń - ty do nich należysz :) kaczeńce - moje dzieciństwo na nadbużańskich łąkach :) dzięki za ten piekny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kazdym kroku widac cos, co zachwyca i przypomina, ze nie samym chlebem czlowiek zyje...
      Dziekuje!
      J.

      Usuń
  17. Pieknie tak jak u mnie na wsi, tez ubie takie wiejskie widoczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagladalam wczoraj wieczorem do Ciebie i zobaczylam pola rzepakowe... Pomyslalam: nie tylko ja lubie te wiejskie widoki!
      J.

      Usuń
  18. Kwitnące rzepakowe pola to sama radość. Jechałam ostatnio do Wrocławia i o mało nie wypadłam z drogi popadając raz po raz w zachwyty. Ja tam się młodym nie dziwię.Kaczeńcy jak na lekarstwo. Kiedyś porastały bujnie podmokłe łąki ale odkąd łąki niekoszone , to kaczeńcy nie widać nawet jeśli tam są. Uwielbiam ich specyficzny zapach i strzelanie łodyżek przy zrywaniu. Jak ja dawno tego nie robiłam. Pisałam u siebie ,że nie przepadam za żółtym kwieciem ale jak się tak zastanowię to okazuje się,że to totalna bzdura. Nie wiem skąd ten pomysł. Pomysł na słońce wart powielenia. Wszyscy to zróbmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takze nie pamietam kiedy ostatnio zbieralam kaczence... nadrabiam!
      J.

      Usuń
  19. Bardzo lubię pola rzepaku, jadą do pracy mijam ich kilkanaście. Lubię też latem i wczesną jesienią ogromne bele słomy na polach.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pola rzepaku zawsze kojarzą mi się z piosenką Stinga Fileds Of Gold. To zestawienie zawsze wprawia mnie w dobry nastrój:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze slyszalam... nie wiem, ale wierze Tobie na slowo, ze i mnie, jak ja uslysze, wprawi w dobry nastroj... potrzeba Judycie dobrego nastroju na dzisiaj koniecznie...
      J.

      Usuń
  21. I rzepak, i kaczeńce takie piękne. A rzepak jak pachnie! Czułam go po wyjściu z domu choć pole widoczne tylko na horyzoncie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoje zdjecia Judyto,to odstresowywacze...w Kraku leje
    ,deprecha jakaś mnie ogarneła,patrze tu....a tu tak cudownie,słonecznie,rzepakowe pola sa niesamowite...
    a kaczeńce to moje młode lata,kiedy nimi zachwycona zbierałam na łące,przy strumyku,ale nigdy nie doniosłam ich do domu,bo zwiędły w drodze...ech...ale co się nimi nacieszyłam,to moje..haha
    Moje marzenie- to być teraz tam na tej łace...gdzie Ty wśród rzepaku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i kaczence i rzepak nie ten sam, co w naszej mlodosci /smiech/!!!
      J.

      Usuń
  23. wiesz, kiedyś uczyli w szkołach czym się obsiewa pola, nie tylko w Polsce

    dzisiaj niestety dzieci a później młodzież są ignorantami

    zapachu rzepaku nie lubię :(

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  24. Judyto, wszystkiego dobrego w Dniu Dziecka :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Coś jest magicznego w tych żółtych polach :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... to ten zolty kolor jest magiczny, bo moj ulubiony /smiech/
      J.

      Usuń
  26. Judytko te Twoje notki mają w sobie to coś, co daje siłę do życia i mimo wszystko wzbudza uśmiech na twarzy.
    Piękne są pola rzepaku, sporo tego u nas, a jaki miód z niego pyszny:-)).

    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miodu z rzepaku jeszcze nie kosztowalam, ale wszystko jest do nadrobienia!
      J.

      Usuń
    2. Judyto, polecam miód rzepakowy! Mam jeszcze trochę zapasu z ubiegłego roku, ale może nadrabiać będziesz tegorocznym? jest bardzo zdrowy, a konsystencją i kolorem przypomina... smalec/śmiech/
      Tego widoku pól rzepakowych trochę zazdroszczę (ale tak życzliwie), bo dawno ich nie widziałam...
      Uśmiechy słoneczne przesyłam:)

      Usuń
  27. Ja też obserwuję dużą ilość rzepakowych łanów w mojej okolicy. Myślę, że za uprawę rzepaku są jakieś dotacje unijne i wielu rolników po prostu zasiewa pola rzepakiem. A co do kaczeńców to kojarzę je jako kwiaty dzieciństwa. Przy byle jakiejś sadzawce zawsze było ich mnóstwo. Teraz nie widzę ich w ogóle. Gdzie ja patrzę, że nie widzę?...
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Pola rzepaku zawsze mi się podobały! Niestety w tym roku nie zdążyłam im zrobić zdjęcia, dlatego z taką radością oglądam je u innych. Twoje pola są bajkowe! a miodzik rzepakowy - pychotka :) pozdrowienia zostawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. O, wcięło mój komentarz ??
    A pola rzepakowe bardzo lubię, tyle tego żółtego koloru w krajobrazie, piękne...

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudny, rzepakowy widok, aż tutaj czuję ten pyszny zapach... uwielbiam miód z rzepaku:)
    Pozdrawiam**

    OdpowiedzUsuń
  31. Klik dobry:)
    Koło mnie na Dzikim Polu też żółto. Poszłam specjalnie w poszukiwaniu "smaku" dzieciństwa.

    Posyłam słońce!

    OdpowiedzUsuń
  32. Rzepak wyglada cudnie, tylko ten zapach......do cudnych nie należy. A kaczeńce to kwiatki dzieciństwa, biegało się na łąki wczesną wiosną ich wypatrywać......

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetna notka. Super zdjęcia! :)
    Pozdrawiam.

    + Zapraszam na nasze blogi :)

    "Każdy czasem potrzebuje rozpuścić myśli nie tylko w słowach."

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnie ten kolor rozwesela, podnosi na duchu. Szkoda tylko, że pszczół coraz mniej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. jak ja dawno kaczeńcy nie widziałam, u nas mówiło się też na nie żabie oczy, bo po dotknięciu czy zerwaniu jak ktos sobie oko potarl to robiło się czerwone i bolące, co prawda chyba nie robiło isę takie jak żabie ale... nie wiem na wszelki wypadek pamiętam, ze bardzo sie pilnowałam, zeby przypadkiem nie potrzec oczu;)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja sobienakaczencei na rzepak nie popatrze - wsrodku miasta nie rosna.;)

    OdpowiedzUsuń
  37. uwielbiam te żółtości, szkoda, że kwitną tak krótko :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Judith; jako dziecko spędzałam każde wakacje na wsi, ale dopiero jako nastolatka zobaczyłam po raz pierwszy rzepak, bo zwyczajnie nie uprawiało się go w moich stronach, a i kaczeńców było niewiele, bo tereny niezbyt podmokłe.
    jednak dziś uwielbiam, te żółte połacie!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Coś mi się wydaje, że w tym roku częściej będziemy się zachwycać pięknem lata na forkach niż w realu

    OdpowiedzUsuń
  40. ja tez uwielbiam rzepak szczegolnie uwielbiam na niego patrzec wlasnie jak pada deszcz to takie slonce kwitnace na polu, teraz rzepak jest wsartosciowy, produkuja z niego eko paliwo :)

    OdpowiedzUsuń