piątek, 15 lutego 2013

O pustyni i diamentach…

Kto choć raz był na pustyni będzie chciał tam powrócić, bo to co ujrzą jego oczy jest niezapomniane.
 Najpiękniejszą pustynią, jak dla mnie, jest pustynia Namib. Namib w języku "nama" oznacza – olbrzymi, w innym tłumaczeniu oznacza również – miejsce gdzie nie ma nic. Jest jedną z najstarszych i najbardziej suchych pustyń na świecie i liczy sobie 80 milionów lat. Pustynię przecina rzeka Kuiseb /przez większość roku jest wyschnięta/, która dzieli Namib na dwie części. Jedna jej część na północy dochodzi do oceanu i nazywana jest Szkieletowym Wybrzeżem. Silne prądy i wiatry przynoszące mgłę powodują, że gubią się tutaj żeglarze czego dowodem są liczne wraki statków. Przez wieki rozbijały się tutaj statki i wciąż można je zobaczyć. Z czasem malownicze wraki są unicestwiane przez wydmy, gdyż pustynia powoli pochłania ocean przemieszczając się w kierunku zachodnim.




W okolicach wybrzeża piasek jest żółty, a w głębi lądu odznacza się odcieniem ciemnej czerwieni. W środkowej części pustyni  piasek wydm jest największy na świecie. Osiągają wysokość 300 metrów i długość 50 km.
 W ciągu dnia temperatura piasku przekracza 80 stopni Celsjusza, a nocą człowiek trzęsie się z zimna. Na pustyni Namib można spotkać słonie. Bezkresne piaski najpiękniej wyglądają o poranku.


Niebotyczne wydmy płoną czerwienią piasków ogrzewanych  pierwszymi promieniami słońca.
 Między nimi przechadzają się majestatyczne oryksy i antylopy spingbok.
 Wiatr bezustannie rzeźbi  w ogromnych diunach fantastyczne wzory.




Odwieczny spektakl przyrody obserwują nieliczni: w kraju o terytorium większym od Polski mieszka niewiele ponad dwa miliony ludzi.
 Kto idzie na pustynię, ten nie szuka tam chleba, lecz niesie w sobie głód za czymś większym.
 Można zachwycać się wydmami, wschodzącym i zachodzącym słońcem i ze dwa lub trzy razy dziennie można zobaczyć twarz Boga...
 Jednak nie wszyscy interesują się pięknem pustyni, która cieszy oko i serce. Wielu pociąga najpiękniejsza pustynia Namib ze względu na diamenty...



Nikt przez długi czas nie wiedział, że właśnie pod piaskiem wybrzeża Namibii skrywają się liczące milion lat warstwy piasku, które skrywają największe znane pokłady diamentów na ziemi.
  W tym niesprzyjającym dla człowieka miejscu przez przypadek odkryto złoża tej szlachetne kopaliny, wskutek tego zaczęli przyjeżdżać tu niemieccy osadnicy. Nie trzeba w tym miejscu wydzierać diamentów z głębi ziemi. Namibijskie diamenty zostały wypłukane przez rzeki z bogatych botswańskich złóż i teraz wystarczy pozbierać kamienie z pustyni bądź pobliskiego dna morza.
 I tak w ciągu niespełna dwóch lata powstało miasto Kolmanskop, które położone jest jakieś 10 km w głąb pustyni bez własnego źródła wody. Miasto kwitło jak bajeczna oaza w środku pustyni.
 Niemieccy osadnicy wybudowali tutaj setki rezydencji, drogi i szkoły, kino, słynne kasyno, salę balową, kręgielnię, salę gimnastyczną, szpital na 250 łóżek, w którym znajdował się pierwszy aparat rentgenowski w tej części Afryki.  Służył nie tylko dla diagnostyki chorych, ale także dla sprawdzania, czy któryś z pracowników nie chce wynieść diamentów w swoim brzuchu. Wodę pitną przywożono aż z Cape Town i była droższa od piwa sprowadzanego z Niemiec. Dzięki fabryce lodu, zamrażanego ciekłym azotem, każdemu mieszkańcowi Kolmanskop przysługiwało pół bloku lodu na dzień, aby w prowizorycznej lodówce przechowywać zapasy żywności. Miasto posiadało swoją rzeźnię, w której magazynowano zapasy mięsa dla całej społeczności.
 Każdego dnia każdy mieszkaniec miasta na pustyni otrzymywał 4 bułki i 20 litrów wody. Część mieszkańców była milionerami. Miasto opustoszało pół wieku temu nie dlatego, że zabrakło diamentów, ale dlatego, że nad rzeką Orange odkryto złoża kilkukrotnie większych kamieni...

 Diamenty nadal znajdują się na pustyni Namib.
 A co zostało z okazałych rezydencji?
 Pustynia szybko uprzątnęła ludzki rozgardiasz. Tonące w zieleni ogrody, czyste ulice pochłonął piasek. Kolmanskop – miasto duchów, stopniowo pochłaniane jest przez piaski pustyni. Piaski pustyni wdzierają się systematycznie i malowniczo do opuszczonych domów, a jedynymi mieszkańcami są węże i szakale...








P.S
Być może diamenty są najlepszym przyjacielem kobiety, lecz z całą pewnością tutaj, w otoczeniu bezkresnej pustyni Namib, najcenniejsze jest dobre auto i zapas wody...
Gdybyście chcieli pojechać na diamenty muszę Wam powiedzieć, że strefa, w której wydobywa się diamenty, jest zamknięta dla przeciętnego śmiertelnika i każdy, kto znajdzie się na jej terenie, może popaść w poważne tarapaty...
Ale, to także trzeba powiedzieć, niektórzy nazbierali, oczywiście diamentów i to sporo...  Więc nawet największe pustynie mają swoją wiosnę, choćby najkrótszą i niedostrzegalną – wszystko zależy od jednego: czego szukamy.... A szukać można wszędzie nawet w wielkim, gwarnym, zadymionym mieście czy w małej wsi... I tutaj można znaleźć swoją pustynie, gdzie można coś przemyśleć, zmienić, może należałoby coś przedsięwziąć, wprowadzić pewne ulepszenia, zrewidować sposób myślenia... Czas pustyni każdemu jest potrzeby choćby raz w roku. Rozpoczął się Wielki Post... Co to jest post?
„Rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym , wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków.
Bądźcie miłosierni, a dostąpicie miłosierdzia; przebaczajcie, aby i wam przebaczono;
tak jak wy czynicie i wam czynić będą; jak dajecie, tak i wam będzie dane; jak sądzicie, tak sami będziecie osądzeni; jaką okazujecie łagodność innym, takiej i sami doświadczycie; jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą” ./Pismo Święte/ 
„Jesteśmy podobni do pielgrzymów, których nie męczy wędrówka przez pustynię, ponieważ ich serca zamieszkały już w Świętym Mieście”. /Antoine de Saint – Exupery/






/Zdjęcia z internetu/










.















36 komentarzy:

  1. jakie piękne miejsce, ciekawe, że diamenty i złoto bywają w takich trudno dostępnych miejscach - albo pustynia, albo mrozy. I tak to ludzi nie odstraszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś wspaniałego!!!!
    Teraz dopiero uzmyslowiłam sobie, że przez to, że tak długo mieszkałaś w Afryce - tak dużo zobaczyłaś i masz taką bogatą wiedzę. Także przez to jesteś tak bardzo wyjątkowa Judytko.
    Dziękuję Ci za to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Siostro czytając Twoje wpisy jestesmy jak w KAMERUNIE

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite obrazki i historia. Aż chciałby zobaczyć na własne oczy takie miejsca. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem oczarowana pięknem pustyni...,a to zdjęcie z wdzierającym się piaskiem do opuszczonego domu...niesamowite.jakby bardziej oddaje pustkę tego miejsca...
    czasem błądzimy Judyto po pustyni życia,ale czasm trafiamy...na oazę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na mnie zdjęcie, które wymieniasz, zrobiło nieprawdopodobne wrażenie... Wydaje się wręcz nieprawdziwe, jak obraz namalowany przez artystę, ukazujący... może przemijanie?

      Usuń
  6. Ja też chcę! :)
    Ściskam Cię, Judith!

    OdpowiedzUsuń
  7. z jednej strony marzę, żeby kiedyś zobaczyć pustynie, a z drugiej boję się jej ogromu. Miasto na pustyni jeszcze raz udowadnia, że wszystko co robimy wbrez naturze, to ma krótkie mogi, bo ona zawsze odbiera, co swoje!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pustynia dała, pustynia zabrała. Niesamowity widok. Pustynia jest piękna. Chciałabym ją zobaczyć na żywo, bo wiem, że w Tv to nie to samo :) Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdecznie dziękuje za mądrość przekazaną w piękny i ciekawy sposób.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia pustyni :-)
    A diamenty, cóż też są pewnie piękne, ale nic nie jest wieczne...

    OdpowiedzUsuń
  11. Fascynujaca opowiesc i zdjecia. Dzieki za Twoje madre slowa...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia tej pustyni są urzekająco piękne. Widziałam niedawno film o pustyni z serii "Planeta Ziemia". Wcześniej niewiele wiedziałam... Dziś jakbym poszerzała tamte wiadomości.

    Ciekawa taka pustynna zachęta do wielkopostnego zatrzymania się :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcia fantastyczne, piekne..... a opowieść jakże prawdziwa....
    ale nie chciałabym zobaczyć na zywo pustyni, przeraża mnie ....

    OdpowiedzUsuń
  14. Pustynia, podobnie jak dżungla, pochłania intruzów. I to jest piękne.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękna gra barw.Zwłaszcza w tych pierwszych czterech zdjęciach.Dziękuję za tak ciekawy przekaz. Dowiedziałam się wielu nowych rzeczy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. ...coś niesamowitego...Świat jest piękny!
    Serdeczności ślę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem, co ludzi aż tak fascynuje w diamentach. Może to, że są aż tak bardzo trudno dostępne? Nie szanujemy łatwizn... W żadnym wymiarze... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Niezwykle ciekawy post i refleksje związane z bogactwem jakie kryje w sobie Ziemia.
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne to Twoje ostatnie wpisy, Judith

    OdpowiedzUsuń
  20. piękno tej pustyni jest nie do opisania. co tam diamenty, przyroda, choć surowa jest najpiękniejsza.
    a pustynię, tylko nieci brzydszą można stworzyc wszędzie...
    uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zanurzyłam się w tej pustynii... Pięknie piszesz Judith.

    OdpowiedzUsuń
  22. Już myślałam..., a na końcu wyjaśnienie, że zdjęcia z internetu.
    Pustynia przeraża pięknem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Takiej pustyni mi trzeba... choćby od zaraz.

    OdpowiedzUsuń
  24. Pustynia jest fascynująca!
    Miłego weekendu:)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Judytko, Ty się marnujesz na tym urlopie! Myślę, jestem wręcz przekonany, że jesteś w stanie zorganizować fajną ekipę spośród gości tego bloga i wyruszyć w takie miejsca jak powyżej. Korzyści z tego wiele: bogactwo (potencjalne rzecz jasna), hart ciała (zimno i gorąco), i bliskość nieba. Wszyscy wielcy mężowie Boży zawsze wychodzili w góry lub na pustynię.
    Zatem kiedy wspólna wyprawa na Namib?

    PS. Hela zgodziła się podstawić naszą arkę, byśmy mieli czym dopłynąć do zachodnich wybrzeży Afryki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę mnie od razu wpisać na listę... :) Nie wiedziałam, jak to zrobić, że mnie Marian zabrał do swojej Arki, a tu proszę... mam rozwiązanie :)

      Usuń
    2. eNNko, jesteś na liście pasażerów:-)

      Usuń
  26. Przepiękne pustynne krajobrazy, gra światła wydobywa niesamowite kolory...
    diamenty nigdy mnie nie pociągały, ale może wystarczy odkopać wioskę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękny opis pustyni, ciekawy tekst i piękne zdjęcia!
    serdeczności Judyto!
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniały ten post, Judith... Wiedziałam, że zastanę tu coś bardzo refleksyjnego i ciekawego zarazem. To prawda, że każdy z nas może znaleźć jakąś pustynię... powiedziałabym, że nawet nie trzeba wyjeżdżać. Ważne, by potrafił dostrzec po co, albo dlaczego na nią trafił i... wyciągnął właściwe wnioski. Ten czas /Wielkiego Postu/ temu sprzyja, więc warto z tego skorzystać. Pustynia nie musi być złem, a mieć zupełni inny wymiar, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.
    Serdecznie Cię pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. 'Gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje' :)
    Pozdrawiam z pustyni :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny post, Judith!:)
    I jak zwykle skłania do refleksji - moja dziś taka, że kto na pustynię się uda, to i diament swój znajdzie...
    A może lepiej od razu się zapisać na wyprawę, którą Krzyś proponuje?;)
    oczywiście, jak byś przemyślała i się zdecydowała...:)))
    Serdeczności wiele dla Ciebie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Even, jesteś już na liście pasażerskiej:-)

      Usuń
  31. Piękna opowieść. Rzeczywiście lepiej szukać innych klejnotów niż diamenty.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń