niedziela, 2 marca 2014

O konwaliach...

Tydzień temu byłam w Ziębicach. Zaskoczyła mnie tam... wiosna! Kwitną w Ziębicach i okolicznych lasach przebiśniegi, stokrotki, krokusy. Zimy tego roku w tych stronach nie było! Jeden, jedyny raz spadł śnieg, który nie zagrzał miejsca. Forsycje jeszcze chwilę i będą obsypane żółtym kwieciem.  Pamiętam otaczające Ziębice lasy pełne konwalii, które w tym roku zapewne zakwitną wcześniej niż zazwyczaj.
Dawno temu w lesie św. Leonarda w Sussex mieszkał straszny smok. Jak na smoka przystało nawiedzał pobliskie miejscowości, porywał dziewice i czynił wielkie spustoszenie. Ludzie z Sussex i okolic w swoim nieszczęściu mieli obrońcę – św. Leonarda, który był kowalem i mieszkał w lesie. Przez lata było słychać wycie smoka i brzęk stali, kiedy walczyli ze sobą na polanie. Przyszedł czas, że smok został pokonany, ale zginął także Leonard. Od tego czasu nikogo nie ugryzła w lesie żmija. Słowiki śpiewały cichutko, aby nie zakłócić snu świętemu, a jeżeli na ziemię spadły krople krwi dobrego człowieka, wyrastały w tym miejscu konwalie i rosną tam do dnia dzisiejszego. Inna legenda mówi, że konwalia powstała z łez Ewy wygnanej z raju, a jej ludowa nazwa to lanuszka.
Lanuszka wydaje słodki i delikatny zapach. Kwiaty pobudzają do kichania, dlatego dodawane są do tabaki. Dawne wierzenia traktowały konwalię jako znak pomyślności,  szczęścia i młodości. Nie chcę wierzyć, że te piękne rośliny są trujące. Co ciekawe trująca jest również woda, w której stoi. Nie trzeba jechać do Afryki, aby kogoś otruć.
Zjedzenie kilku czerwonych jagód /w jesienią konwalia ma czerwone owoce/ lub wypicie wody z wazonu, w którym stał bukiet śnieżnobiałych konwalii może zakończyć się śmiercią! Zarazem konwalia ma duże właściwości lecznicze... Dziwne rzeczy  można odnaleźć w przyrodzie, oj dziwne!  Niegdyś konwalia licznie występowała w naszych lasach, dzisiaj staje się coraz rzadsza... Mam swoje konwaliowe miejsca i mam nadzieję, że zastanę tam konwalie...




                                                                                      /zdjęcie Bartosz Dubiel/




P.S
Ziębice odwiedziłam po 20 latach... Mój uczeń, którego nie poznałam powiedział:
- Siostro nic się nie zmieniłaś, tak dobrze wyglądasz...
Hmm, więc kto się zestarzał; ja czy mój uczeń /śmiech/?

27 komentarzy:

  1. Konwalie są piękne, zawsze je lubiłam,
    a las bez konwalii to nie las :-)
    Szczególnie w maju ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Za to najbardziej uwielbiam wiosnę .Za pierwsze kwiaty i te ptasie trele, których zimą mi tak bardzo brakuje.Konwalie są cudowne ,ale właśnie te leśne. No może na równi z moimi ukochanymi niezapominajkami:)))
    Serdeczności moc posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham konwalie... Jeden z najpiękniejszych prezentów jaki dostałam na imieniny (w maju...), to wielki bukiet konwalii... (na drugim miejscu, albo prawie ex aequo, są niezapominajki!)
    Też mam swoje konwaliowe miejsca i z niecierpliwością podglądam, kiedy wreszcie rozkwitną. Ale póki co, to cieszę się lutową (no, już marcową...) wiosną, przebiśniegami, krokusami...
    Wiosennie i ciepło pozdrawiam, dobrej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  4. konwalia,zawsze kojarzyc sie będzie z wiosną,taka delikatna,a zapach mocny...
    Judytko,to uczeń się zestarzał,Ty na pewno nie...bo dzieci sie teraz starzeją,my juz nie...haha

    OdpowiedzUsuń
  5. Judytko,nie upieram się ale stokrotki to chyba jednak nie, za wcześnie;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzialam na wlasne oczy i bylam zdziwiona! Jak nie wierzysz zadzwon do ks;proboszcza bazyliki sw.Jerzego w Ziebicach! Stokrotki zakwitly przy kosciele.
      J.

      Usuń
    2. U nas w ogrodzie też już kwitną stokrotki, więc Judytka nie kłamie ;-)

      Usuń
  6. Nie wiem gdzie są Ziębice....ale żałuję że nie na Podlasiu. U mnie jeszcze śnieg leży w lesie.
    A konwalie...jako dziecko jeździłam po nie na rowerze do lasu, żeby narwać mamie bukiet....na dzień matki :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziebice... Trzeba kierowac sie na Wroclaw potem Brado i jeszcze troche, i znajdziesz sie w bardzo starych Ziebicach!
      J.

      Usuń
  7. a mi konwalie kojarza sie z moja pierwsza komunia swieta:)))

    uczen posunal sie w latach:P

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię zapach konwalii ...

    OdpowiedzUsuń
  9. To moje najbardziej ulubione kwiaty- wody pić nie będę- nie wiedziałam, że woda... myślałam, że tylko owoce. Popatrzcie taka piękna, a podstępna:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Obstaje przy posunięciu w latach Twojego ucznia. W końcu nadal ważna jest zasada, że to nie my, ale dzieci się starzeją:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Judyto! Uwielbiam konwalie!! W lesie niedaleko mojego miejsca zamieszkania są konwalie:-)) Nie wiedziałem, że te piękne, drobne, białe kwiatki sa trujące.

    W moim parafialnym kościele w dniach 21-23 marca będą rekolekcje, a poprowadzi je czarnoskóry ksiądz, jeśli dobrze pamiętam, z Kamerunu :-)) Pozdrawiam Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli to ten z Kamerunu, to robi w Polsce doktorat. Bardzo dobrze posluguje sie jezykiem polskim... Nie znamy sie osobiscie, bo jest z innej diecezji...
      J.

      Usuń
  12. Mama zawsze mnie przestrzegała, nie zjadaj owoców konwali

    słuchałam

    pięknie pachną, jako kiwaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas też powoli idzie wiosna, choć dzisiaj nieco chłodniej :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja właśnie wszędzie spotykam przebiśniegi, które nie mają się przez co przebijać i krokusy. Natura zadbała o wszystko. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  15. No proszę, już "po angielskiemu" zaczęli tutaj pisać... La Vie, Twój blog robi już światową karierę ;)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam konwalie... konwalie i bez...
    gdy mieszkałam w Hiszpanii to właśnie za nimi tęskniłam najbardziej... za tym cudownym zapachem...
    Tyle pięknych rzeczy odchodzi w zapomnienie...konwalie muszą przetrwać ;-)))
    Uściski zasyłam

    OdpowiedzUsuń
  17. Siostro Judyto w Bieszczadach, wiele razy jak szliśmy na Drogę Krzyżową na Tarnicę w Wielki piątek i schodziliśmy z Tarnicy w stronę Ustrzyk Górnych i nie było śniegu, były całe połacie konwalii, białe polany pełne kwiatów. Także Siostrzyczko są u nas miejsca przepiękne. Mam nadzieję, że może uda nam się razem z Wujkiem Zygmuntem zabrać CIEBIE w te miejsca!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, nie wiedziałam, że są trujące! Ich zapach uwielbiam. Nie wiem czemu, ale bardzo kojarzą mi się z... Dniem Matki! Wiem, co w tym roku postawię w tym dniu u mamy na płycie...

    OdpowiedzUsuń
  19. Naturalnie,że uczeń. Nas czas oszczędza! Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  20. Generalnie, im coś piękniejsze, tym bardziej wredne ;-)). I pomimo tego, że wiem od zawsze, że są trujące, konwalie uwielbiam ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. żeby tylko zima nie wróciła i ie pomroziła rozwinięte już gdzie niegdzie kwiaty:)
    wiaty urozmaicają upiększją nam życie!!! tyle piękna wokół, dostrzegajmy go
    Serdecznego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. aha i jeszcze jedno..myślę , że z takim podejściem jak Twoje..zawsze będziesz młoda:):)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oczywiscie ze uczen sie postarzal:)
    Zawsze mowie, ze dzieci sie nam starzeja, a my...wiecznie piekni i mlodzi. To nic, ze inaczej:)

    OdpowiedzUsuń