Boże Narodzenie
już pod drzwiami.
Na wszystkich kontynentach zabłyśnie Gwiazda Betlejemska czy ludzie wierza w Jezusa czy tez nie.
Trzeba jednak przyznać, że obchody Bożego Narodzenia w różnych krajach
pokazują, co w danej kulturze jest najważniejsze.
Na Filipinach
wykonuje się lampiony w
kształcie gwiazdy zwane „paról” i są one tym, czym choinka w kulturze
europejskiej. Świecące gwiazdy symbolizują zwycięstwo światła nad
ciemnością. Wykonuje się je ręcznie i ozdabia trenami, które mają je upodobnić
do komety, która prowadziła Trzech Króli do Betlejem. Dekoruje się nimi domy,
sklepy, ulice i place miast. Oczywiście nie może zabraknąć wystawy „paról”.
Co roku w grudniu San Fernando staje
się miastem lampionów...
W Wielkiej Brytanii
narodził się zwyczaj
wysyłania kartek z życzeniami świątecznymi, a był to rok 1843. I co dziwne
tekst z pierwszej kartki przetrwał do dzisiaj bez jakichkolwiek zmian: Wesołych
Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku dla Ciebie.
Na stole
pojawia się obowiązkowo indyk...
W Hiszpanii
niezwykle ważny i dużo bardziej
popularny niż ubieranie choinki jest zwyczaj budowania szopki. Tradycyjnie
ustawia się je nie tylko w kościołach, ale również w domach, sklepach,
szkołach, a nawet w urzędach. Jedno z hiszpańskich przysłów mówi: „jaką szopkę
przygotujesz, taki chleb będziesz jadł”...
W Australii
od pamiętnego 1938 roku
kiedy spiker radiowy Norman Banks
zgromadził w Melbourne dziesiątki tysięcy
ludzi, którzy wspólnie odśpiewali kolędy.” Kolędowanie przy świecach” co roku
zbiera Australijczyków w Alexandra
Gardens, by razem uczcić Boże Narodzenie. Dochód z wspólnego kolędowania trafia
do organizacji, która pomaga niewidomym dzieciom...
Boliwia
to jeden z
najbardziej katolickich krajów Ameryki Południowej, dlatego Boże Narodzenie
jest dla mieszkańców Boliwii najważniejszym wydarzeniem w roku. 24 grudnia
udają się na Misa del Gallo,
która może trwać do białego rana. Tradycja
nakazuje, aby zabrać ze sobą figurkę Dzieciątka Jezus oraz dary czyli owoce
własnej pracy. W Święta Bożego Narodzenia
Boliwijczycy dziękują za zebrane plony i proszą o urodzaj na nadchodzący
rok....
Na Kubie
w mieście Remedios po hucznej zabawie karwanałowej w 1820 roku
ksiądz, chcąc zbudzić wiernych do przyjścia na nocną mszę przed Bożym
Narodzeniem, zebrał młodzież i kazał jej zbudzić miasto.
Pamiątką tego
wydarzenia jest festyn uliczny, którego kulminacja przypada 24 grudnia. Gdy o
21,00 zabrzmią dzwony kościoła Iglesia Parroquial Mayor, rozpoczyna się
rywalizacja m.in. o najbardziej spektakularny pokaz sztucznych ogni...
W Ekwadorze
najbardziej znamienna jest
kilkugodzinna procesja, tzw. Pasz del Nino Viajero, podczas której odgrywane są
sceny związane z narodzeniem Chrystusa. Najsłynniejsza w całym kraju parada
odbywa się w miejscowości Cuenca. Poprzebierani mieszkańcy przedstawiają
ucieczkę do Egiptu, Zwiastowanie, przybycie Trzech Króli.
Całość to prawdziwy
festyn z pokazem sztucznych ogni, tańcem i śpiewem. Procesja liczy 50 tys. uczestników i cztery razy tyle obserwatorów – wszystko to 24 grudnia...
Dania
rozpoczyna uroczystą kolację wigilijną o północy. Obok różnych dań podaje się
na deser risalamande – ryż pudding z ukrytym w środku migdałem. Znalezienie go
ma zagwarantować szczęście na cały nadchodzący rok. Duńczycy w Wigilię dbają
nie tylko o swoje podniebienia. Miskę puddingu zostawiają też w ogrodach – dla
złośliwych elfów nazwanych nisse, aby przestały płatać figle...
W Irlandii
utrzymuje się nadal starodawny zwyczaj stawiania w oknie zapalonej świecy ,
mającej wskazywać drogę obcemu wędrowcowi
i gotowość przyjęcia go pod dach, tak jakby się przyjmowało Świętą
Rodzinę.
Co kraj, to obyczaj...
Cóż,
nasze polskie Boże Narodzenie
jest nie do podrobienia /śmiech/ i jest
najpiękniejsze na świecie, nieprawdaż?
Co jest najpiękniejsze w Święta? Radość,
ciepło i magiczna atmosfera. Najlepsze, co możemy zrobić dla siebie i innych,
to spędzić ten czas w rodzinnej atmosferze, umocnić łączące nas więzi.
Raz
jedyny w Kamerunie zaprosiliśmy wszystkich misjonarze nie polskiego pochodzenia
na naszą polską Wigilię...
Kolejny raz nie powtórzył się, bo kto Polaka
zrozumie w taki dzień?
Tyle zwyczajów i rytuałów świątecznych... Wyglądanie Gwiazdy Betlejemskiej, co na
kameruńskim niebie nie jest łatwą sprawą. Sianko pod obrusem, wspólna modlitwa,
dzielenie się opłatkiem, dodatkowe nakrycie przy stole, świeca wigilijna,
szopka, 12 potraw, choinka, wspólne kolędowanie i prezenty pod choinką...
Powinnam się
cieszyć... Święta Bożego Narodzenia spędzę w Polsce. Zapewne będzie śnieg, mróz
i zapach polskiego świerku..., ale to nie to samo... Za czym tęsknię... nigdy
nie jest tak, jak rok temu, bo przede wszystkim ja nie jestem tą sprzed roku...
W
naszej misjonarskiej tradycji odpakowując prezenty wyrzuca się wszelkie dekoracje
papierowe, wstążki za siebie... Podłoga staje się kolorowa i ten bałagan zostaje do dnia następnego...
Na misjach zaczęłam
robić kutię à la Judith i pobiłam rekordy
popularności... Na koniec tego wieczoru Pasterka. Wyjeżdżaliśmy po dwoje, dwóch
w różne strony naszej diecezji, aby być w tę Noc z tymi, do których przychodzi
Mały Pan Jezus nie w śniegi, ale w upalną afrykańska noc... Cieszę się, owszem, że będę
w te Święta w Polsce, ale sercem będę jednak TAM...
A kwiaty Gwiazdy
Betlejemskiej w Kamerunie są ogromne i kwitną przez cały rok!
Na marginesie
zapytam samą siebie: możliwe jest na tym świecie szczęście doskonałe?
I sama sobie dam odpowiedz: są tylko przypływy tego szczęścia
doskonałego... i potem odpływają...