Czas… to pojęcie
względne.
Każdy wie, że minuta spędzona na polewaniu się lodowatą wodą ciągnie się w nieskończoność, a minuta
spędzona przy wykonywaniu ulubionego zajęcia mija zdecydowanie za szybko!
Przeszłość,
przyszłość a pomiędzy nimi teraźniejszość...
Niektórzy marzą o cofnięciu czasu.
Chcieliby wrócić na pewne rozstaje dróg w swoim życiu i jeszcze raz przeczytać
uważnie napisy na drogowskazach i pójść w innym kierunku. Inni zawsze są o
kilka dni w przyszłości, która się jeszcze nie wydarzyła. Zostaje
teraźniejszość, bo tylko ona należy do nas...
Kolejny Adwent tym razem w Polsce
w śniegu i z przymrozkiem nie z harmatanem na horyzoncie, ale z tymi samymi
słowami, które usłyszeli mieszkańcy Afryki i Europy: bądźcie jak SÓL - slowa przewodnie tegorocznego Adwentu.
I jeszcze
koniec świata, o którym mówi się z
przymrużeniem oka, bo nasz świat nie spodziewa się końca świata...?
”Patrzymy
na świat racjonalnie i nie chcemy często uznać faktu, że nasz świat kruchy
jest, jak i kruche jest nasze życie. I nie istotne jest, czy doczekamy, że
„słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku, gwiazdy będą padać z nieba”.
Istotne jest, że któregoś dnia moje życie doczesne się skończy, a ponieważ –
jak napisała św. Siostra Faustyna – „każda dusza to inny świat”, będzie to dla
mnie koniec świata.
Cóż, dzień końca mojego świata, będzie zapewne podobny do
każdego innego dnia...” / O.Michał Pac/
W dzień końca
świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji
Rybak naprawia błyszcząca sieć.
Skaczą w morze wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą
skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod
parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy
warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy dopływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu
trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i grzmotów,
Są zawiedzeni.
A
którzy czekali znaków i arachanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci
różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już....
Czesław Miłosz
P.S
Adwent to czas ciszy, oczekiwania, przygotowania ... Wieniec adwentowy, zapalone świece /jutro zapłonie druga świeca/, otwarte oczy, aby zauważyć obok siebie człowieka, któremu trzeba pomóc... Czas, w którym kieruje moje serce ku tajemnicy powtórnego przyjścia Jezusa w chwale na końcu czasów. Czas, w którym przygotowuje się do Uroczystości Narodzenia Pańskiego – wspomnienia pierwszego przyjścia Jezusa na ziemię. I to co raduje moje serce: Adwent jest okresem radosnego oczekiwania i jest dla mnie ważniejszy od samych Świąt Bożego Narodzenia, które są ukoronowaniem mojego oczekiwania... To także szczególny dla mnie czas, w którym doświadczam wielkiego wsparcia modlitewnego. Codziennie ktoś zapewnia mnie o modlitwie w mojej intencji. Skąd Ci wszyscy ludzie mają tak głęboką wiarę? S. Stefania powiedziała wczoraj : Judyto, jutro Niepokalane Poczęcie Matki Bożej..., godzina od 12 do pierwszej jest godziną szczególnej łaski. Wpisałam się na Adoracje w tej godzinie i będę modlić się za Ciebie... Takich Sióstr na „Górce” mam wiele, jak nie wszystkie...i wiele innych osób, które znam osobiście i których nie znam... Panie Boże bierz ile tylko chcesz tych modlitw za mnie i obdarzaj nimi tych, którzy potrzebują wsparcia, ofiary... chcę się podzielić. Często modlę się za chorych na raka gdzieś tam w szpitalach, za lekarzy... nie znam ich, ale czy to ważne...? Może to moja kolejna Misja...
Adwent to czas ciszy, oczekiwania, przygotowania ... Wieniec adwentowy, zapalone świece /jutro zapłonie druga świeca/, otwarte oczy, aby zauważyć obok siebie człowieka, któremu trzeba pomóc... Czas, w którym kieruje moje serce ku tajemnicy powtórnego przyjścia Jezusa w chwale na końcu czasów. Czas, w którym przygotowuje się do Uroczystości Narodzenia Pańskiego – wspomnienia pierwszego przyjścia Jezusa na ziemię. I to co raduje moje serce: Adwent jest okresem radosnego oczekiwania i jest dla mnie ważniejszy od samych Świąt Bożego Narodzenia, które są ukoronowaniem mojego oczekiwania... To także szczególny dla mnie czas, w którym doświadczam wielkiego wsparcia modlitewnego. Codziennie ktoś zapewnia mnie o modlitwie w mojej intencji. Skąd Ci wszyscy ludzie mają tak głęboką wiarę? S. Stefania powiedziała wczoraj : Judyto, jutro Niepokalane Poczęcie Matki Bożej..., godzina od 12 do pierwszej jest godziną szczególnej łaski. Wpisałam się na Adoracje w tej godzinie i będę modlić się za Ciebie... Takich Sióstr na „Górce” mam wiele, jak nie wszystkie...i wiele innych osób, które znam osobiście i których nie znam... Panie Boże bierz ile tylko chcesz tych modlitw za mnie i obdarzaj nimi tych, którzy potrzebują wsparcia, ofiary... chcę się podzielić. Często modlę się za chorych na raka gdzieś tam w szpitalach, za lekarzy... nie znam ich, ale czy to ważne...? Może to moja kolejna Misja...