czwartek, 19 grudnia 2013

O bracie….

Na parkingu stoją samochody. Przy jednym z nich kręci się mały chłopiec. Ogląda, dotyka, uśmiech się i coś mruczy pod nosem.
  Właściciel samochodu przygląda się chłopcu, który nie patrząc na mężczyznę pyta:
 - Skąd masz taki samochód?
 – Dostałem od brata, odpowiada właściciel auta.
 – Chciałbym, chciałbym... chłopiec nie potrafi skończyć zdania więc mężczyzna przychodzi mu z pomocą.
 – Co chciałbyś? 
– Chciałbym BYĆ  jak twój BRAT, odpowiedział chłopiec.

                                                                                  /Historia prawdziwa/






P.S
Siostro, mam mały dylemat. Mój chłopak poprosił mnie, abym została jego żoną... Nie wiem, co mam zrobić. Właściwie wszystko mam, co potrzebne jest do szczęścia, i nie jestem pewna czy będzie mi z nim dobrze... A może trzeba zadać sobie pytanie czy jemu będzie dobrze z tobą... A najlepiej, jak wam razem będzie po drodze do szczęścia!
Prawdę mówiąc: naprawdę tyle masz, ile dasz...!!! 

24 komentarze:

  1. Też miałam podobne obawy, ale minęły.
    Muszę go zapytać- czy jest mu ze mną dobrze ?
    Też chciałabym, jak tamten brat - móc komuś podarować np.: samochód.
    Serdeczności Judyto.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam dawać i obdarowywać i widzieć to szczęście na twarzy :))) to fajniejsze niż dostawać prezenty!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj :)
    Piękny, wzruszający post, zwłaszcza historia z tym chłopcem :)
    Pozdrawiam mile :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam brata rodzonego, i mam przyjaciela, który jest nawet bliższy niż brat... :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten mały chłopiec przebił mądrością niejednego z dorosłych! Ale Ty Judytko pięknie nas prowadzisz. Dziękuję Bogu również za to, że Cię spotkałam w blogowym świecie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu,napisałas to tak pięknie i tak jak czuję,że pozwolę podpiąc się:)
      Pozdrawiam serdecznie Judytko:)
      też Basia

      Usuń
  6. Od kiedy mam swoją rodzinę więcej dawałam i czasem nic nie dostawałam. Dzieci trzeba od maleńkiego uczyć dawać nie tylko dostawać jak coś oczywistego. Czasem nawet zapominają zwyczajnie szczerze podziękować...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie to piękne!
    Też lubię dawać ale widzę że ciągle muszę się uczyć
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zwykle opowiastka bardzo piekna i uczaca nas wiele...a zdjecie mnie kompletnie zauroczylo...sciskam Cie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie spodziewałam się takiego zakończenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę koniecznie zapamiętać! TYLE MASZ, ILE DASZ!
    Moja mama mawiała nieco inaczej: Dasz trochę zyskasz dwukrotnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawanie jest trudniejsze niż branie, ale może dlatego daje też większą satysfakcję.
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myslę,że przeciwnie - dawanie jest o wiele łatwiejsze;)
    pozdrawiam serdecznie
    Zula

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawanie sprawia mi więcej radości. Może dlatego, że kocham osoby, które obdarowuję???

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawałem, daję i pewnie będę dawał Choć jakoś tak dziwnie było na duszy, gdy był czas, iż to ja potrzebowałem. Niewiele. Trochę ciepła, dobre słowo, życzliwe spojrzenie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bylebym tylko miałą co dać i bylebym umiała też brać (z tym mam kłopot).
    A ta historia z rezolutnym chłopczykiem przypomniała mi, że czasem lepiej jest dać komuś wędkę niz rybę.
    Myslę, że serdeczne uczucia oraz ufność podarowana komuś może być delikatnym ognikiem, od którego zrobi sie komuś cieplej i siła sie jakaś z tego oraz ochota do życia urodzi...Dobrze mi przy ludziach, którzy emanuja takim ciepłem. Sama też próbuję,ale nie zawsze sie udaje...
    Pozdrawiam Cię serdecznie Judyto!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziecko przerosło mistrza

    OdpowiedzUsuń
  17. No właśnie, szanowanie innych :) ściskam

    OdpowiedzUsuń
  18. piękne :) ja też mam większą radość z dawania, szczególnie kiedy widzę czyjąś radość.

    OdpowiedzUsuń
  19. Choć wielką radość sprawia mi, gdy otrzymuję, dawanie jest ponad to.
    Ściskam Judytko**

    OdpowiedzUsuń
  20. Dokładnie o tym samym pomyślałam - czy jemu będzie dobrze z nią? ;) I to prawda, że 'naprawdę tyle masz, ile dasz'...

    OdpowiedzUsuń
  21. Kilka słów i znów chwila zadumy dla każdego z nas ....

    OdpowiedzUsuń